Intro

Dlaczego patyczaki? Hodowla patyczaków jest w większości przypadków zajęciem prostym, nie mają wielkich wymagań, nie trzeba ich wyprowadzać na spacer ale można brać na ręce :)

I ciągłe pytania: "Gdzie one są?"

sobota, 30 kwietnia 2011

Jaja patyczaków

W życiu hodowcy przychodzi moment na rozmnażanie się. Swoje, rodziny, znajomych, a w końcu i patyczaków :) Każdy chce się dorobić małych. W przypadku najbardziej przyjaznego w hodowli patyczaka rozmnażanie się jest w zasadzie bezkonfliktowe. Nawet nie potrzeba specjalnie ingerować w naturalne procesy natury. Nasz okaz lub okazy składają jaja, z których po kilku miesiącach (2 do 5 w zależności od temperatury) wykluwają się małe owady. Tutaj mamy do czynienia z dwoma szkołami: pierwsza, którą preferuję, oznacza pozostawienie jaj patyczaków "samopas", od czasu do czasu zmieniając podłoże (w końcu po co mieć 200 patyczaków? albo być zmuszonym do likwidacji już wyklutych...) i zostawiając sporą garść ziemi czy torfu z jajami. Po "kluciu się" patyczaków, zwykle proces ten trwa pewien czas, przenoszę je do wylęgarki aby podrosły. Druga szkoła każe pracowicie wygrzebywać jaja i przenosić je od razu do rozmnażalni. Zwykle zbudowanej z przeciętej plastikowej butelki czy innego pojemnika:
Obie metody są dobre a wybór pozostawiam Wam.
Początkujący hodowca stoi jeszcze przed jednym wyzwaniem- zlokalizowaniem jaj. Skąd ma wiedzieć jak wyglądają w rzeczywistości, nawet jeśli widział w książce. I w sumie łatwo jaja przeoczyć w podłożu :)
Jaja są wielkości od 2 do 3 mm, ciemnego koloru- w literaturze ładnie opisują "czekoladowo- brązowego" z fikuśnym wieczkiem, twardawe.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz